Szukaj
Z nauczania Kościoła
Ks. dr hab. Arkadiusz Olczyk jest autorem książki pt. "Podstawy teologii moralnej”, wydawnictwo "Regina Poloniae", Częstochowa 2018, ss. 176.
Orędzie Ojca Świętego Franciszka na 51. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu
Nasze konto bankowe

PKO BP S.A. Oddział I w Częstochowie

ul. Kościuszki 2a      
42-200 Częstochowa

11 1020 1664 0000 3802 0116 5612

Kuria Metropolitalna w Częstochowie

 

Caritas Archidiecezji Częstochowskiej
Portal "Moje Powołanie" - Zakon Pijarów

W naszym częstochowskim seminarium już od wielu lat istnieje pewna tradycja.

W jeden z październikowych dni wszyscy alumni roku pierwszego udali się do podziemi naszego budynku, gdzie czekała ich tajemnicza misja. Po drodze jedna z sióstr pracujących w seminarium wyposażyła ich w niezbędny do tej „akcji” sprzęt. Każdy przywdział osobliwy mundur (flanelową piżamę) oraz specjalistyczne obuwie (gumiaki). Oczywiście wszystko było sterylne i utrzymane w należytej kondycji! Następnie pod dowództwem siostry nasi bracia udali się do pomieszczenia, gdzie czekały na nich już od dawna naszykowane… beczki do kiszenia kapusty!

W tym czasie inna grupa chłopaków pieczołowicie szykowała materiał do ugniatania. Wykrawali głąby, a następnie szatkowali kapustę na drobne paseczki. Stąd właśnie wysyłane były dostawy przewożonej w taczce kapusty wprost do pomieszczenia
z naszymi „ugniataczami”. Po załadowaniu do beczek odpowiedniej porcji, chłopaki wskoczyli na swoje miejsce pracy i zaczęli wielokilometrową wędrówkę w miejscu. Czasem zastanawiałem się, co wymaga więcej wysiłku – ten „spacerek” w podziemiach, czy piesza pielgrzymka na Jasną Górę ze Szczecina. Mniejsza z tym… Cały czas przy dzielnych pracownikach obecna była jedna z sióstr, która pieczołowicie podsypywała im regularnie pod nogi nieco soli. Na początku udeptywanie kapusty nie wymagało wiele wysiłku. Jednak w chwili, gdy wyciśniętego soku zaczynało przybywać, tworzyło się „pod podeszwami” małe bagienko, które naprawdę wciągało tak, że ciężko było podnieść nogę.

Po kilku godzinach misja została zakończona powodzeniem. Kilka beczek z kapustą zostało dokładnie udeptanych, a klerycy zadowoleni z osiągniętych rezultatów udali się do „Ziemi Obiecanej”, o której marzyli od kilku ostatnich godzin – do łazienki.

Tak to jakoś w życiu jest, że aby jeść mógł ktoś, ktoś też musi pracować. W seminarium wcale nie jest inaczej.

Co nam jeszcze na koniec pozostaje? Zapraszamy na degustację naszego specjału!

po zmianach.jpg
Klerycy podczas kiszenia kapusty.