Szukaj
Z nauczania Kościoła
Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Częstochowskiej w Częstochowie zaprasza do składania ofert na Inspektora Nadzoru przedsięwzięcia pt.: „Termomodernizacja w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej” – umowa nr 204/2019/Wn12/OA-TR-ku/D z dnia 24.07.2019 r. finansowanego z dotacji programu priorytetowego nr 3.1.2 „Poprawa jakości powietrza Część 2) Zmniejszenie zużycia energii w budownictwie”. Poniżej została przedstawiona szczegółowa treść Zapytania ofertowego. Dodatkowo, informujemy, iż niniejsza treść zapytania w wersji papierowej jest dostępna w Kancelarii Seminarium pod...
Wyższe SeminariumDuchowne Archidiecezji Częstochowskiej w Częstochowie zaprasza do składania ofert na realizację prac budowlanych w ramach zadania pt.: „Termomodernizacja w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej” – umowa nr 204/2019/Wn12/OA-TR-ku/D z dnia 24.07.2019 r.finansowanego z dotacji programu priorytetowego nr 3.1.2 „Poprawa jakości powietrza Część 2) Zmniejszenie zużycia energii w budownictwie”. Poniżej została przedstawiona szczegółowa treść Zapytania ofertowego. Dodatkowo, informujemy, iż niniejsza treść zapytania w wersji papierowej jest dostępna w Kancelarii Seminarium...
Nasze konto bankowe

PKO BP S.A. Oddział I w Częstochowie

ul. Kościuszki 2a      
42-200 Częstochowa

11 1020 1664 0000 3802 0116 5612

Kuria Metropolitalna w Częstochowie

 

Caritas Archidiecezji Częstochowskiej

Umiłowani Bracia i Siostry,
 „Nawracajcie się i czyńcie pokutę. Uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha”. Słowami liturgii z Popielca zwracam się do Was, Umiłowani bracia i siostry, na początku Wielkiego Postu z usilną zachętą do owocnego przeżycia tego szczególnego okresu roku liturgicznego.
 Wzywam Was do poważnego zastanowienia się nad sobą w odniesieniu do prawdy o sensie życia, wieczności, nadziei zbawienia. Ojciec Święty Benedykt XVI zaczyna swoje orędzie wielkopostne na ten rok od słów: „Wielki Post każdego roku stwarza nam opatrznościową okazję do refleksji nad sensem i wartościami naszego życia chrześcijańskiego i pobudza do odkrywania miłosierdzia Bożego, abyśmy sami z kolei stawali się bardziej miłosierni względem braci”. Odkrywajmy więc wciąż na nowo miłosierdzie Boże wobec nas. Płynie ono jako ze swego źródła, z męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.
 Częściej więc udajmy się do naszych kościołów, które niech będą otwarte dla kontemplacji Chrystusa w Eucharystii, dla odprawiania Dróg Krzyżowych i Gorzkich Żali. Kładę wszystkim na sercu odprawienie rekolekcji wielkopostnych. Nawołuję do spowiedzi świętej i Komunii wielkanocnej. Wzywam też do postów. W naszych czasach tylko dwa razy w roku: w Środę Popielcową i w Wielki Piątek obowiązuje post ścisły. Odnosi się on do ludzi zdrowych i w określonym wieku (od 18 do rozpoczętego 60 roku życia). Wszystkich od 14 roku życia obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych w piątki całego roku, w Środę Popielcową i w Wielką Sobotę aż do Wigilii Paschalnej. W piątki całego roku i w czasie Wielkiego Postu należy też wstrzymać się od zabaw hucznych. Bądźmy wierni w przestrzeganiu postu i dni wstrzemięźliwości. Inne posty i umartwienia, do których tak bardzo nas zachęca Pismo Święte i za nim liturgia, sami sobie umiejmy wyznaczać. Nawołuję do całkowitego wstrzymania się od używania napojów alkoholowych w okresie pokutnym. Zachęcam do opanowywania nałogu palenia tytoniu, ograniczania w korzystaniu z różnego rodzaju używek szkodzących zdrowiu, powstrzymania się od oglądania programów rozrywkowych, by w to miejsce oddać się innym dobrym czynnościom. Nawołuję zwłaszcza do uwrażliwienia się na praktykowanie czynów miłosierdzia chrześcijańskiego i dobroczynności. W tym roku Ojciec Święty Benedykt XVI w swoim orędziu położył akcent na czyny miłosierdzia w kontekście ewangelicznej prostoty i cnoty ubóstwa. Umiejmy więc ograniczać siebie w używaniu dóbr doczesnych, aby tym bardziej dzielić się z drugimi darem serca i otwartych w miłości rąk.

 Umiłowani Diecezjanie,
 Każdego roku z okazji Wielkiego Postu przypominam jakąś część wartości zawartych w dziesięciu wielkich słowach Boga Żywego czyli w dekalogu albo dziesięciorgu przykazań boskich, które odmawiamy w pacierzu. W tym roku przyszła kolej na piąte przykazanie boskie: „Nie zabijaj”. Ma ono swoje dopełnienie w nakazie pozytywnym: „Miłuj bliźniego swego jak siebie samego”. Chrystus, który całkowicie zachował dekalog i polecił jego zachowywanie co do joty, uzupełnił je jeszcze o wielkie przykazanie miłości bliźniego, idące aż do ostatecznych granic. Dał bowiem polecenie miłości nieprzyjaciół i przezwyciężania zła dobrem. Do dekalogu Bóg-Człowiek jako Nowy Mojżesz dodał jeszcze coś najważniejszego: program zawarty w Nim samym. Jezus – Bóg Syn jest, tak jak Bóg Ojciec, Miłością i w Jego duchu trzeba nam podchodzić do drugiego człowieka. On do końca nas umiłował (por. J 13, 1). On oddał życie swoje za nas przyjmując haniebną śmierć na krzyżu. On zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia i wstąpił do serca miłości Boga Ojca, skąd posłał nam Ducha Świętego, który działa w nas i przez nas w tajemnicy Kościoła.
 Chrystus odkupił nas do końca, całe nasze życie tu, na ziemi, przeznaczając je do życia w niebie. Odkupieniem swym ogarnął naszą istotę, nasze osobowe „ja”, a więc naszą duszę i nasze ciało. Dzięki temu ciało i dusza, całe życie są dla nas największymi wartościami. Są one przeznaczone dla uwielbienia Boga i dla współofiarowania się z Chrystusem w miłości Ojca. Człowiek dzięki temu nie ma wyższej możliwości wyrażenia miłości Boga i bliźniego, jak w oddaniu swego życia. Czas życia w ciele tu, na ziemi, jest czasem próby, czasem działania i zarabiania na całą wieczność. Trzeba żyć i działać, póki jest dzień (por. J 1, 4). „Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre” (2 Kor 5, 10). Długie życie jest darem i błogosławieństwem Bożym. Trzeba je szanować zarówno u siebie jak i u naszych bliźnich. Miłość życia drugich może iść, aż do dania życia swego za nich. „Po tym poznaliśmy miłość (Boga), że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci” (1 J 3,16).

 Umiłowani Bracia i Siostry,
 W tym kontekście prawdy Bożej o życiu i zdrowiu człowieka przybliżmy się do piątego przykazania dekalogu, uzupełnionego w Kazaniu Jezusa na górze. Żyjemy więc nie tylko zakazem dekalogu: „Nie zabijaj”, ale też poleceniem Jezusa: „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem” (J 15, 13). W dzisiejszej Ewangelii Jezus zmaga się z szatanem na górze Kuszenia. Zwycięża go w taki sposób, że objawia swą wierność temu, co Bóg objawił a co zostało dla nas napisane. Wszystkie pokusy złego ducha odrzuca powołując się na wolę Boga: „Napisane jest”, „jest przecież napisane”, „idź precz szatanie. Jest bowiem napisane”. Człowiek ma żyć nie tylko chlebem, „ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”. Bóg sam jest źródłem praw dla człowieka. On sam, osobiście, palcem swoim, napisał na kamiennych tablicach wszystkie przykazania, również to piąte: „Nie zabijaj!”. Bóg też polecił Mojżeszowi, a w jego osobie nam wszystkim, żebyśmy na siebie, na swoje serca przepisali Jego przykazania: „Zapisz sobie te słowa, gdyż na podstawie tych słów zawarłem przymierze z Izraelem” (Wj 34, 27). Przykazania więc „Nie zabijaj!” i „Miłuj bliźniego swego jak siebie samego” winniśmy mieć bardzo głęboko zapisane w swoim sumieniu.
 Morderstwo dokonane na osobie drugiego człowieka z zemsty, nienawiści, z chęci zysku jest targnięciem się na najwyższe prawo Boga, który sam jedynie może odwołać z tego życia, i jest jednym z najcięższych grzechów przeciw bliźniemu. Kościół zdecydowanie też wypowiada się przeciw karze śmierci. W ostatecznej tylko sytuacji, w obronie swojego życia, usprawiedliwia zabójstwo, po użyciu wszelkich innych możliwości samoobrony, także w tak zwanej sprawiedliwej wojnie.
 Szczególną postacią zabójstwa w naszych czasach jest zabijanie dzieci nienarodzonych. Nazywa się to eufemistycznie zabiegiem aborcyjnym, przerywaniem ciąży, usprawiedliwia się ratowaniem życia matki, ale fakt pozostaje nagim faktem. Przerwanie życia na jakimkolwiek jego etapie, od pierwszych chwil poczęcia aż do chwili śmierci jest złem moralnym i ingerencją w prawa Boże. Dorabia się często teorię, że na pierwszych etapach płód ludzki może być jeszcze nie w pełni uczłowieczony, ale to w świetle prawa natury i prawa pozytywnego Boga nie może być usprawiedliwieniem. Kościół karą ekskomuniki zarezerwowaną biskupowi obarcza wszystkich, którzy wprost przyczyniają się do aborcji lub przez namowy do niej doprowadzają.
 Postrachem naszych czasów staje się eutanazja. Z nazwy wydawałaby się, że jest przyczynieniem się do dobrej i szlachetnej śmierci, ale pod mówieniem o bezbolesnej postaci śmierci, mieści się krzywda zadana człowiekowi, ingerencja w prawo Boga.
 Bliskie zabójstwu są okaleczenia, zranienia, dręczenie i zadawanie bólu, wszelkiego rodzaju doprowadzanie do śmierci.
 W dzisiejszych czasach bardzo pilnie muszą się rozliczać ze swoim sumieniem prowadzący pojazdy mechaniczne. Używanie w nadmiarze alkoholu, nieostrożność, nieprzestrzeganie przepisów drogowych jest narażaniem nie tylko siebie, ale i drugich, na utratę życia i zdrowia.
 Wielki jest świat grzechów przeciw miłości bliźniego. Nie czas ich tu wymieniać. Pozwólcie, że zwrócę uwagę na grzech opuszczenia dobrego. Kto by pozwolił, że biedny człowiek się zagłodził czy zamarzł, a mógłby go poratować, grzeszy ciężko przeciw miłości brata. Słusznie więc w obudzeniu aktu skruchy na początku Mszy świętej bijemy się w piersi przy słowach, że zgrzeszyliśmy również opuszczeniem dobrego.
 Człowiek ma również duszę, którą powinien zbawić. „Kainie, gdzie jest brat twój?” - zapytał Bóg o Abla po strasznym grzechu bratobójstwa. Nie można na to pytanie odpowiedzieć jak Kain: „Czyż ja jestem stróżem brata mojego?” (por Rdz 4, 9). „Biada światu z powodu zgorszenia” (Mt 18, 7). Tak łatwo gorszymy drugich, tych maluczkich, jak mówił Jezus. Ale nie tylko. Także i starsi, mężczyźni i kobiety, zalewani są słowami i obrazami nabrzmiałymi morderstwem, gwałtem i agresją. To wszystko zabija serce, sanktuarium świętości, w którym mieszka Bóg. Nie zabijaj duszy drugiego człowieka, nie niszcz w nim nadziei! – mówimy na przedłużeniu piątego przykazania.
 Ale i na tym nie można zakończyć, robiąc sobie badanie sumienia z grzechów przeciw miłości bliźniego. Pytanie zastosowane do Kaina: „Gdzie jest twój brat, Abel”? - można by też sformułować i tak: „ Ablu, gdzie jest twój brat Kain?” Tak łatwo zostawiamy ludzi, nawet tych najbliższych, w ich skonfliktowaniu się z Bogiem, z bliźnimi i z samym sobą. Tak mało czynimy dla zbawienia duszy innych. Tymczasem nie ma zbawienia w izolacji od drugich. Człowiek nie dostąpi zbawienia o własnych siłach. Oczywiście, potrzebna jest łaska Boża, ale też potrzebna jest pomoc ze strony drugiego człowieka. Zbawiamy się w powiązaniu z innymi. Tak łatwo grzeszymy nieśmiałością w korygowaniu nawet najbliższych nam osób. A przecież człowiek czeka na głos nadziei, na „w górę serca” od bliskich osób i przyjaciół, na słowo pocieszenia o Bogu i sensie życia.
 Bóg będzie nas sądził z piątego przykazania w perspektywie wypełnienia przykazania miłości. W dzisiejszych czasach zachęca się również do ofiarowania organów swojego ciała bliźniemu po śmierci. Taki dar bliski jest przykazaniu Jezusa, żeby nawet życie swoje dawać za przyjaciół swoich (por. J 15, 14).

 Umiłowani  Bracia i Siostry.
 Przyjmijcie w duchu wiary i pokuty to przypomnienie niezmiernie szkicowe piątego przykazania dekalogu: „Nie zabijaj!”. uzupełnionego przez Chrystusa: „kochaj bliźniego swego możliwie najdoskonalej”. Prawdą jest, że przykazanie miłości bliźniego należy do najtrudniejszych, a tymczasem nie można wypełnić pierwszego przykazania: miłości Boga bez zachowywania przykazania miłości bliźniego jak siebie samego. Moc do tego płynie jednak do nas z wysokości Krzyża Chrystusowego. Także w opiece Matki Bożej i naszej, Tej, która najdoskonalej z ludzi ukochała znajdziemy ratunek. Pod Jej obronę uciekamy się na drogę przez ćwiczenia wielkopostne do świąt Wielkanocnych przypominających nam chwałę Zmartwychwstania. Z całego serca błogosławię kapłanom na posługi głoszenia słowa Bożego i sprawowanie sakramentu pokuty, zakonom, ruchom i chorym na ofiarę miłości za nawracający się Kościół częstochowski i Wszystkim na przeżywanie Wielkiego Postu.

  Wasz pasterz 

+ Stanisław Nowak  

ARCYBISKUP METROPOLITA CZĘSTOCHOWSKI
Częstochowa, Środa Popielcowa, 2008 r.