Szukaj
Z nauczania Kościoła
Rada Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej UKSW w Warszawie dnia 10 stycznia 2019 r. nadała ks. dr. Marianowi Szymonikowi stopień naukowy doktora habilitowanego nauk humanistycznych w zakresie filozofii człowieka, biorąc pod uwagę dorobek naukowy i rozprawę habilitacyjną pt. „Filozoficzne podstawy kategorii godności człowieka w ujęciu personalizmu szkoły lubelskiej”.
Rada Wydziału Teologicznego UKSW w Warszawie dnia 25 lutego 2019 r. nadała ks. dr. Romanowi Ceglarkowi stopień naukowy doktora habilitowanego nauk teologicznych w zakresie katechetyki, biorąc pod uwagę dorobek naukowy i rozprawę habilitacyjną pt. „Reforma programowa nauczania religii w szkołach w II Rzeczypospolitej w założeniach Ustawy o ustroju szkolnictwa z 1932 roku”.
Nasze konto bankowe

PKO BP S.A. Oddział I w Częstochowie

ul. Kościuszki 2a      
42-200 Częstochowa

11 1020 1664 0000 3802 0116 5612

Kuria Metropolitalna w Częstochowie

 

Caritas Archidiecezji Częstochowskiej
Portal "Moje Powołanie" - Zakon Pijarów

O postępach w leczeniu kontuzji, sporcie od kuchni i roli wiary w życiu sportowca specjalnie dla nas opowiada Kuba Błaszczykowski. W trakcie mundialowej gorączki zapraszamy do lektury wywiadu ze znanym polskim piłkarzem.


Jak obecnie się Pan czuje? Jakie postępy w leczeniu kontuzji?


Czuje się coraz lepiej. Wiadomo, że jest to ciężka kontuzja i nie jest to takie proste, aby szybko wrócić do pełnej sprawności. Cieszy mnie to, że najgorsze już mam za sobą i z każdym dniem robię kolejny krok do powrotu na boisko.

Jakie są Pana odczucia związane z grą w znanym europejskim klubie?

Grając w tak wielkim klubie jak Borussia wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Każdy szczegół dopracowany jest do perfekcji. Nie pozostaje nic innego, jak tylko ciężko trenować i dobrze grac w piłkę.

Jak wygląda świat zawodowego sportu od kuchni?

Tak jak powiedziałem, wszystko mamy przygotowane. My musimy tylko dobrze grać w piłkę. Oczywiście na to pracuje cały sztab ludzi, który jest odpowiedzialny za poszczególne zadania.

Kto jest Pana piłkarskim idolem? Na kim się Pan wzoruje, doskonaląc piłkarskie rzemiosło?

Od zawsze moim idolem jest i będzie mój wujek Jerzy Brzęczek, wielokrotny kapitan reprezentacji Polski. Jemu zawdzięczam wiele, gdyż cały czas służy mi pomocą i doradza w wielu sytuacjach zawodowych, jak i również prywatnych.

Jakie są Pana relacje z pozostałymi Polakami grającymi w Borussii? Jak są odbierani polscy piłkarze w Niemczech dzisiaj?

Nie od dziś wiadomo, że moim największym przyjacielem jest Łukasz Piszczek. Przyjaźnimy się już od czasów gry w młodzieżowych reprezentacjach. Jeśli chodzi o drugą część pytania, to myślę że od czasu, kiedy polscy piłkarze odgrywają tak ważną rolę w klubie grającym w Bundeslidze, a do tego jeszcze walcząc co roku o mistrzostwo kraju, na pewno jesteśmy bardziej szanowani za to, co robimy. Muszę przyznać, że początki były ciężkie. Myślę, że w jakimś stopniu pokazaliśmy, że potrafimy dokonać wielkich rzeczy i dzięki temu otwieramy furtki dla innych polskich zawodników.

Jaka jest rola wiary w Pana życiu?

Jest to prywatna sprawa każdego z nas. Ja zostałem wychowany w domu, gdzie wiara była bardzo ważna i tak pozostało do dzisiaj.

Spotyka Pan na trudności, dając świadectwo swej wiary na boisku i poza nim? Jak wygląda relacja wiary i świata sportu, widziana z Pana perspektywy? Czy są to rzeczywistości do pogodzenia?

Często widzimy jak sportowcy dziękują Panu Bogu za to, czego dokonali. Ja sam po strzelonych bramkach dziękuję swojej mamie, bo wiem, że gdzieś tam jest u góry i mnie mocno wspiera. Na swojej drodze nie spotkałem się przeszkodami, które by mi to utrudniały.

Jaką rolę odegrał w Pana życiu święty Jan Paweł II?

Święty Jan Paweł II to wybitna postać nie tylko dla Kościoła, ale także dla naszego narodu. Na pewno możemy być dumni, że mogliśmy żyć w czasach tak wielkiego człowieka. Jego przekazy zawsze trafiały do naszych serc.


Za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu dziękujemy Dawidowi Błaszczykowskiemu, bratu piłkarza.

Przygotowanie i realizacja: kl. Jacek Kijas, kl. Bartosz Kasprzak.